deszczówka

przepychanie rur Warszawa

deszczówka

A czy to rząd generuje opady deszczu, że każe sobie płacić jakieś pieniądze. A jak są katastrofalne ulewy to rząd będzie oddawał pieniądze? Najlepiej taki rząd skasować i wybrać mądrych. Bardzo dobrze, że kościoły będą zwolnione z opłat deszczowych, bo to nic innego jak dla przeciętnego Kowalskiego dodatkowa opłata, bo kościół nie zarabia na siebie tylko ludzie płacą więc i za deszczówkę też ludzie by zapłacili dodatkowo. Kto tego nie rozumie niech nie pieprzy głupot A jak wywalano w błoto półtora miliarda złotych rocznie na katechezę przez ostatnie 25 lat, to nie było mądrego co by to zatrzymał? Jak podpisywano konkordat, który gwarantuje, że sytuacja finansowa kleru i kościoła będzie się tylko poprawiać (każda zmiana wymaga zgody episkopatu!) to nie było masowych protestów? Jak przez prawie ćwierć wieku Komisja Majątkowa (sprezentowana zresztą klerowi przez komunistów – patrz ustawa z dnia 17 maja 1989 roku) rozdała 160 000 hektarów gruntów, to kto walczył o to, żeby to zatrzymać? Pozwoliliście na to wszystko? No a teraz wielki krzyk o parę kropli deszczu. Gdyby chodziło o sam deszcz, to wówczas powinni płacić wszyscy. Ale tu chodzi o zwiększenie ścieków poprzez deszcz. A kościół powierzchnię ma dużą, ale ścieków nie produkuje. Za co ma płacić?!  I słusznie. W kościele (czy w innym budynku wyznaniowym) wody się nie używa, chyba, że tylko parę kropel przy chrzcie dziecka, z rynien tez nie kapie, bi zazwyczaj rynien nie ma, kościół ma budowę strzelistą. Wszyscy powinni płacić podatni (niższe ale wszyscy), niech trafi to do twojej świadomości, że kościoły, związki wyznaniowe to nie tylko budynki kultu religijnego ale wielki biznes, biurowce, szkoły, hotele, magazyny, hurtownie itd. Zastanów się zanim coś głupiego napiszesz. moze okazać sie ,ze zapalaci kazdy posiadacz dzialki nawety z domkiem jednorodzinnym.deszcz pada wwszędzie a więc tam gdzie sa obywatele.mysle ,ze ulgowe traktowaniejednych jest byloby niezgodne z konstytucją A kto ustali ilość spadającego deszczu, śniegu? Jak będzie liczony, ów podatek, w czasie suszy; wtedy „retencja” nie występuje! A co będzie w przypadku powodzi lub obfitych opadów, kiedy kanalizacja nie nadąża z odprowadzaniem deszczówki? Za to też ma płacić Obywatel? Co by nie mówić, „nasze Państwo” w ściąganiu pieniędzy od ludzi, z pewnością nie ma sobie równych! W czasie suszy podniosą ceny wody pitnej, a w czasie powodzi podniosą opłaty za deszczówkę, bo powiedzą, że aktualne nie wystarczają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *