domowe metody udrażniania

Instalacja kanalizacyjna z założenia działa dobrze o ile jest prawidłowo wykonana, to znaczy ma odpowiednie średnice i spadki przewodów. Ważny jest też materiał, z jakiego jest ona wykonana – lepsza jest ta z tworzywa sztucznego, które ma bardzo gładkie powierzchnie wewnętrzne rur, odporne na powstawanie kamienia i substancje chemiczne.
Raz na jakiś czas, nawet dobrze wykonana instalacja kanalizacji może ulec zapchaniu. Wtedy stajemy przed problemem co zrobić, oczywiście ludzie przez wieki radzili sobie bez toalety i cywilizacja nie upadła, ale w końcu żyjemy w XXI wieku i ten wynalazek ludzkości bardzo nam się przydaje.
Newralgicznym miejscem domowej kanalizacji są syfony, syfon zapobiega przenikaniu zapachów z kanalizacji do pomieszczeń. Niestety ich kształt sprzyja zbieraniu się w nich nieczystości, resztek jedzenia, tłuszczu. Odkręcenie i udrożnienie syfonu plastikowego lub stalowego generalnie nie jest kłopotliwe, w końcu ma być rozbieralny. Trzeba pod syfon trzeba podstawić naczynie, by woda i nieczystości w nim zgromadzone miały do czego spłynąć. Po wyczyszczeniu syfon wystarczy przykręcić. Do przepychania starego, żeliwnego syfonu najlepiej wezwać hydraulika – demontaż i czyszczenie jest trudne.
Zatkane syfony, odpływy z umywalek i zlewozmywaków można udrożnić przepychaczką, ten przedmiot nie wiele zabiera wiele miejsca powinien być w każdym domu. Tradycyjna składa się z drążka i gumowego kielicha, nowoczesna wyposażona jest w pneumatyczny mechanizm, przy dobrym i umiejętnym wykorzystaniu radzi sobie on z zatkaną umywalką, zlewem, czy nawet toaletą. Przed przepychaniem trzeba zatkać otwór przelewowy w zlewie czy umywalce, następnie gumowym kielichem zatkać odpływ i kilkakrotnie docisnąć kielich do odpływu. Gdy woda ze zlewozmywaka lub umywalki odpłynie, trzeba nalać świeżej i powtarzać zabieg aż do skutku. W ten sposób zator zostanie przepchnięty do kanalizacji o większej średnicy..
Gdy nie posiadamy przepychaczki, albo nie lubimy się nią posługiwać pozostaje nam walka z zatorami przy pomocy chemii, do dyspozycji mamy dużą gamę granulek, żeli do udrażniania kanalizacji.
Co do udrażniania kanalizacji środkami chemicznymi, to jest ona skuteczna przy określonych warunkach, po pierwsze zator musi być niedaleko miejsca dawkowania, żele czy granulki nie działają na zatory odległe o kilka metrów, wbrew temu co jest napisane żel czy granulki nie potrafią dotrzeć w odległe zakamarki sieci, a nawet jak dotrą to są już rozwodnione i ich “siła” jest mizerna.
Dlatego stosowanie chemicznych udrażniaczy na stojącym zatorze może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Pamiętaj, środki chemiczne działają na zator tylko w miejscu, gdzie się je nasypie bądź naleje. Rozpuszczają nieczystości w syfonie, ale gdy zatka się rura odpływowa, mogą być nieskuteczne. W sklepach można spotkać kilkanaście różnych środków do udrażniania kanalizacji. Nie do każdej instalacji są one jednak przeznaczone. Nawet najlepszy preparat niewłaściwie używany może zaszkodzić.

Jeśli zatoru nie udało się usunąć ani środkami chemicznymi, ani przepychaczką, trzeba użyć urządzeń mechanicznych, takich jak sprężyny i tak zwane żmije – ręczne lub elektryczne. Ręczna sprężyna to stalowy drut zwinięty w spiralę przeważnie o długości od 1,5 do 10 metrów, choć są też specjalistyczne nawet 40 metrowe. Z jednej strony spirala ma ostrą końcówkę, z drugiej – drewnianą lub plastikową korbę. Spirale o ile są dobrze dobrane nadają się do udrażniania praktycznie każdej instalacji kanalizacyjnej.

Do usunięcia zatoru sprężyną potrzebne są dwie osoby. Po zdjęciu syfonu i włożeniu sprężyny do odpływu jedna osoba ją przytrzymuje, druga – wkręca. Sprężynę powinno się w całości “wkręcić” do rury kanalizacyjnej, a następnie – kręcąc korbą w przeciwnym kierunku – wyciągnąć na zewnątrz. Sprężyny mają różną grubość i długość. Grubość dobiera się do średnicy odpływu z przyboru sanitarnego