Przepychanie rur w kuchni

Może się to wydawać dziwne, ale najwięcej problemów z usunięciem awarii sprawiają nie zatkania przykanalików, pionów, ale usuwanie niedrożności odpływu z zlewów i zmywarek.
Awarie odpływów z zlewów i zmywarek to jedna z najczęściej występujących awarii sieci, w niektórych okresach nawet 50% zapytań dotyczy tego odcinka kanalizacji

Dlaczego się tak dzieje, oczywiście jednym z powodów jest to że kuchnie ma właściwie każdy, ale to samo mogło by dotyczyć umywalek czy toalet. Dlaczego więc awarie odpływu ze zlewu są tak popularne?
Przyczyn jest sporo, oto kilka z nich: przeważnie kuchnia i znajdujące się w niej odpływy znajdują się w sporej odległości od głównego pionu kanalizacji.
Nitka kanalizacji poprowadzona jest przeważnie rurą 50mm, często hydraulicy nie żałują kolan 90.
Problemem jest też uzyskanie minimalnego spadku choćby 1-1,5%, często instalacje puszczone są na długim odcinku bez spadku po prostu rzucona po podłodze.
Dodatkowo dochodzi do tego eksploatacja instalacji. Do instalacji kanalizacji kuchennej trafiają duże ilości tłuszczu, oleje, kawałki żywności, skrawki opakowań. Tłuszcze i oleje pod wpływem zimna utwardzają się. Na drożność tego rodzaju instalacji ma wpływ cecha na której nam zależy w zmywarkach, ich wodooszczędność, nowoczesne zmywarki myją naczynia w małych ilościach wody, a czym nowocześniejsza zmywarka, tym tej wody potrzebuje mniej, powoduje to to że ścieki powstałe w zmywarce są stosunkowo gęste a niewielka ilość płynu nie daje możliwości prawidłowego spływu ścieków do głównej nitki kanalizacji.

Odpadki i tłuszcz osadzają się w rurach kanalizacyjnych, proces ten ulega przyśpieszeniu gdy instalacja jest zasyfonowana, albo znajdują się w niej jakieś przeszkody np. wystająca uszczelka.

Wraz z upływem czasu przekrój rury zmniejsza się, aż do całkowitej niedrożności, wtedy następuje zatkanie instalacji.
Do powiększania się problemu przyczyniają się także środki służące teoretycznie do udrażniania rur, o ile w przypadku pozostałości z mydeł, włosów i innych resztek w łazience, środki typu “kret”, radzą sobie nieźle. To w przypadku ich stosowania w instalacjach kuchennych ich działanie nie zawsze wpływa korzystnie na drożność rur, oczywiście czasami rozluźniają zator powodując jego przepchanie, ale czasami są przyczyną poważnych zatorów. Na to ma głównie wpływ zawartość w tych udrażniaczach chemicznych -NaOH. Pod wpływem ciepła reaguje związek ten tłuszczem, tworząc twarde mydła sodowe.

O ile zatory z resztek pożywienia czy opakowań są stosunkowo łatwe do przepchania, nawet ręcznymi domowymi spiralami, o tyle zatory z tłuszczu, a już szczególnie z mydła sodowego są odporne na wiercenie, a ich przebicie wymaga użycia specjalistycznych końcówek i mocnych przepycharek elektrycznych.


W przypadku jednak masywnego korka z mydła i tłuszczu, próba przewiercenia nie zawsze jest skuteczna i to nawet mimo kilkugodzinnej ciężkiej pracy.
Wpływ na to ma ograniczenia związane z sprężystością spiral i ich średnicą, które uniemożliwiają stosowanie dużego nacisku na zator, można to zredukować stosując maszyny do udrażniania z auto posuwem, ale i tak nie jest to w 100% skuteczne.

Niektórych zatorów po prostu nie udaje się przepchać i jedynym wyjściem jest odkuwanie rur i ich wymiana, co jest bardzo kłopotliwe i kosztowne.

Udrażnianie instalacji kanalizacji kuchennej ma także inne niespodzianki, o których warto uprzedzić klienta. Wynika to z własności tłuszczu. Tłuszcz jako lżejszy od wody unosi się na jej wierzchu, osadzając się na górze rury. Po przejściu wiertła udrażniającego uzyskuje się przepływ na instalacji, wielominutowe lanie wody nie wykazuje awarii, ale pod wpływem grawitacji tłuszcz odpada z góry rur powodując ponowną niedrożność. Wtedy klient dzwoni z reklamacją że po 1-2 dniach instalacja jest znów niedrożna, żądając poprawienia usługi, oczywiście natychmiast i za darmo.